• Wpisów:64
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin:2 641 / 1554 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W dniu ich rocznicy chłopak zasłonił swojej miłości oczy i prowadził ją do swojego pokoju. Te trzy lata minęły niewiarygodnie szybko.Ich związek był dojrzały i prawdziwy już od pierwszych dni. Nie interesowali się niczym poza tworzeniem swojego szczęścia. Byli sobie nawzajem idealnym dopełnieniem. Kiedy zabrał ręce, odsłaniając jej oczy, dziewczyna ujrzała tysiąc dziewięćdziesiąt pięć małych, zapalonych świeczek we wszystkich kolorach tęczy. Tyle dni jesteśmy razem. Spójrz na te wszystkie promyki. Zobacz, ile ciepła dają. właśnie taka jest moja miłość do Ciebie. Kocham Cię. Powiedział sprawiając, że na jej policzkach pojawiły się kryształowe krople,
w których odbijała się cała paleta barw...;* ♡
 

 
~Zależy mi, ale już nie walczę.
~Dlaczego ?
~Bo już dawno przegrałam tą walkę...
 

 
I nagle uświadamiasz sobie, że tak naprawdę nic dla Niego nie znaczyłaś, że to była tylko gra... Gra, w której to On rozdawał karty...
Zabawił się uczuciami i odszedł...
Odszedł i nigdy nie wróci...
Teraz pozostają tylko wspomnienia...
(((
 

 

Pojawił się. Nawet nie zauważyłam kiedy. Początkowo nawet nie zwróciłam na niego najmniejszej uwagi, ale zmienił to w kilka sekund. Teraz nie wyobrażam sobie, jakby to wszystko wyglądało gdyby go tu ze mną nie było. ♡
 

 
Bo, gdy kogoś naprawdę kochasz nie wyobrażasz sobie życia bez niego, martwisz się, myślisz, tęsknisz, po prostu chcesz żeby On wrócił, nawet jeśli wiesz, że nie odszedł na zawsze, to i tak boisz się, że coś się może zmienić...
 

 
"Nie analizuj, nie wymyślaj, nie układaj scenariuszy w swojej zapracowanej głowie, żyj chwilą, bądź tu i teraz, a przede wszystkim przestań się bać. Zasługujesz na to, żeby w końcu zacząć żyć."
 

 


-Czy Ty nadal Go kochasz ?
-Z każdym dniem coraz bardziej...
-Zapomnisz...?
-O miłości swojego życia.? Wątpię...
 

 


Weszłam do klasy na spóźnioną lekcję.
– Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie. –rzuciłam do nauczycielki wkładając słuchawkę do ucha.
Rozglądnęłam się po klasie i zauważyłam, że jest wolna tylko jedna ławka, w której siedział On –sam. Przewróciłam oczami i ruszyłam na sam tył klasy. Usiadłam obok niego, wyjęłam książki i wyciągając telefon przełączyłam na inną piosenkę. Po chwili wyciągnął mi słuchawki z uszu.
– Pogadaj ze mną. –syknął cicho.
– Nie mamy o czym. –wyszeptałam.
– Mamy, Kocham Cię, brakuje mi Ciebie i kompletnie sobie z tym nie radzę. –powiedział patrząc mi w oczy.
– To idź do pedagoga szkolnego. –zaśmiałam się głośno.
– Zmieniłaś się, zmienił Cię ten nowy koleś. –zasugerował.
– Nie Skarbie, to Twoje odejście mnie zmieniło. To przez Ciebie jestem na dnie i nie radzę sobie z niczym, zraniłeś mnie i czego teraz ode mnie oczekujesz? –krzyczałam.
– Wierzę w to, że Cię odzyskam. –rzucił i wstając z ławki wyszedł z klasy...
  • awatar My soul ♥: ..;/;/ fajny blog <3 zapraszam do siebie.+ dodaj do obserwowanych i znajomych <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- Buu !
- No cześć .
- Nie przestraszyłeś się ?
- Nie .
- Szkoda...
- Dlaczego ?
- Bo wtedy miałabym pretekst żeby cię przytulić.♥